Koniec rundy – dwa remisy

Marcovia zdobyła 2 pkt w 2 meczach

Marcovia Marki ostatnio wygrywała mecz za meczem, tak więc wszystko wskazywało na to, że dwa ostatnie spotkania również będą należały do zawodników z naszej drużyny. Nic bardziej mylnego. Marvocia w 2 meczach zdobyła zaledwie 2 pkt, co, biorąc pod uwagę dotychczasową passę jest wynikiem dość słabym. Spotkania te odbyły się z Sokołem Serock oraz MKS Przasnysz.

Przebieg pierwszego z meczy

Pierwszy z meczy na koniec rundy jesiennej Marcovia rozegrała z Sokołem Serock. Od pierwszych minut wydawało się, że to właśnie zawodnicy z Marek zdobędą ponownie 3 punkty. Do 15 minuty prowadziliśmy 2:0. Piotr Śledziewski oraz Bartosz Otulak – to oni byli strzelcami tych goli. Dalej gra układała się dla Marcovii… dziwnie. Niby nie można mieć pretensji do naszych – próbowali konstruować akcje, podchodzili pod bramkę rywala. Marcovia do przerwy stworzyła sobie jeszcze 3 sytuacje, które powinny zamienić się na bramki. Tak się nie stało. Obie drużyny schodziły do szatni przy niezmienionym rezultacie.

W drugiej połowie nastąpiła jakby lekka powtórka z końcówki pierwszej. To znaczy: Marcovia próbowała atakować, ale brakowało im skuteczności. W żargonie piłkarskim mówi się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak było tym razem. Artur Rawa, zawodnik Sokoła zdobył dla swojej drużyny 2 gole. Marcovia już do końca spotkania nie była w stanie zdobyć bramki, która zagwarantowałaby jej zdobycie kompletu punktów. Mecz zakończył się wynikiem 2:2.

Przebieg drugiego z meczy

Z MKS Przasnysz Marcovia zmierzyła się na wyjeździe. Tym razem to naszym od początku szło źle. Pierwszego gola dla MKS-u zdobył Maciej Smoliński. Nasi męczyli się, męczyli, aż wreszcie w 39 minucie gola na 1:1 zdobył Dariusz Dadacz. Jednakże wciąż czegoś Marcovii brakowało. Gola do szatni strzelił nam Michał Taras z MKS-u.

Druga połowa również zaczęła się fatalnie. Zawodnicy MKS-u zdobyli gola na 3:1. To jednak podziałało na graczy z Marek jak płachta na byka. Postanowili oni wreszcie wziąć się w garść, co przyniosło jakieś efekt. Do zakończenia meczu goście zdobyli jeszcze dwa gole za sprawą Bartłomieja Gołosiewicza oraz Piotra Śledziewskiego. Mecz zakończył się wynikiem 3:3.

Jeżeli interesują Cię ciekawostki ze świata piłki nożnej to koniecznie zerknij do tego artykułu.